Mam pewną słabość do rzeczy. Wiesz, wydaje mi się, że niektórzy z nas mają ich po prostu za dużo, jak ci, którzy nie są w stanie wcisnąć już ani jednej rzeczy do garażu czy szafy, więc wynajmują dodatkowy magazyn na swoje nadprogramowe skarby.

Kiedy niedawno się przeprowadzałem, musiałem zdecydować, co zrobić z wieloma rzeczami, które nagromadziłem od czasu poprzedniej przeprowadzki. O rany! Wtedy dotarło do mnie, że naprawdę stałem się kolekcjonerem rzeczy!

Myślę, że w dużej mierze to skutek kultury materializmu, tak powszechnej w dzisiejszych czasach. Gdy oglądamy telewizję czy przeglądamy Internet, jesteśmy bombardowani reklamami najnowszych i „najlepszych” produktów, które rzekomo musimy kupić, a te reklamy działają. Weźmy na przykład sprzęt elektroniczny. Gdy tylko pojawia się nowy telewizor, laptop czy telefon komórkowy, wszyscy chcą go mieć, a wiele całkiem sprawnych urządzeń ląduje w garażu albo w szafie, razem z całą resztą.

Ta mentalność „gromadzenia rzeczy” ma też inne minusy. Jeśli masz ich zbyt wiele, łatwo przestajesz doceniać wartość tego, co już posiadasz.

Jezus jasno pokazał właściwą perspektywę, mówiąc: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo życie człowieka nie polega na obfitości jego dóbr” (Ewangelia św.Łukasza 12:15).

Jest jeszcze jedna strona tej sprawy. Podczas gdy niektórzy mają zdecydowanie za dużo, inni nie mają nawet podstawowych rzeczy potrzebnych do życia. To naprawdę smutne.

Jeśli, rozpoznajesz w swoim życiu objawy tej „choroby nadmiaru rzeczy”, nie martw się. Jest na to lekarstwo, przynajmniej na poziomie osobistym. Możesz uważnie przyjrzeć się temu, co posiadasz, zdecydować, z czego naprawdę korzystasz i czego faktycznie potrzebujesz, a resztę przekazać na cele charytatywne albo komuś potrzebującemu, sąsiadowi czy przyjacielowi. Jezus powiedział do pewnego bogatego młodzieńca: „Sprzedaj wszystko, co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie” (Ewangelia św. Łukasza 18:22).

Zobaczysz, że efekty przyniosą ci radość. Twój dom nagle wyda się większy i bardziej uporządkowany, a twoje życie stanie się mniej zagracone.

I pamiętaj o słowach Jezusa: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” (Dzieje Apostolskie 20:35). Gdy z hojnego serca dzielimy się tym, co mamy w nadmiarze, gromadzimy Boże błogosławieństwa, zarówno tu, na ziemi, jak i w wieczności.