„Mamusiu, podoba mi się Królestwo Niebieskie!” powiedziała moja dwuletnia córeczka Lily, wtulając się we mnie pod kołdrą.
„Mamusiu, chcę narodzić się z nieba”.
Pomyślałam sobie, jak głęboka myśl zrodziła się w tak małym serduszku!
„Wiesz, kochanie, możesz narodzić się z nieba. Jeśli wierzymy w Jezusa, Biblia mówi, że rodzimy się na nowo. Czy masz Jezusa w swoim serduszku?”.
„Tak! Jezus jest w moim serduszku. On mnie kocha. A pewnego dnia będę w niebie z tatusiem i z tobą”.
„Zgadza się, pewnego dnia wszyscy będziemy razem z Jezusem w niebie”.
„Tak, chcę być w niebie z Jezusem”.
Ta rozmowa z moją małą córeczką skłoniła mnie do refleksji.
Ewangelia jest tak prosta, że nawet moje dwuletnie dziecko potrafi ją zrozumieć. Jezus powiedział w Ewangelii według św. Łukasza 18:17: „Kto nie przyjmuje królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”.
Często zadaję sobie pytanie: Jak mogę przyjmować Bożą prawdę tak jak dziecko? Jak uwolnić się od obaw i niepewności, które towarzyszą dorosłym, i po prostu wierzyć z dziecięcą ufnością? Moje dzieci mają w sobie cechy, których mogę się od nich uczyć.
Miłość: Kochają bez ograniczeń i uprzedzeń, tak jak Jezus uczył nas miłować naszych bliźnich (Ewangelia według św. Mateusza 22:39), a nawet naszych nieprzyjaciół (Ewangelia według św. Mateusza 5:44).
Ciekawość: Są ciekawe świata i zadają wiele pytań, a jednocześnie przyjmują odpowiedzi, których im udzielamy, ufając, że mówimy im prawdę. „Rzeczy ukryte należą do Pana, Boga naszego, a rzeczy objawione do nas i do naszych synów na wieki, abyśmy wypełniali wszystkie słowa tego Prawa” (Księga Powtórzonego Prawa 29:29).
Zaufanie: Ufają mi i swojemu tacie, wierząc, że będziemy się o nie troszczyć i zaspokajać ich potrzeby. Biblia przypomina nam o tym w Liście do Filipian 4:19: „A Bóg mój według bogactwa swego zaspokoi wszelką potrzebę waszą w chwale, w Chrystusie Jezusie”.
W przeciwieństwie do moich dzieci często pozwalam, by przytłaczały mnie niepokój i troski. Czasami niemal zapominam, że lekarstwem na nie jest wiara w Jezusa i prawdziwa nadzieja na życie w niebie. Z tych dwóch rzeczy nigdy nie powinniśmy wyrastać.
Jeśli jeszcze nie przyjąłeś Jezusa jako swojego Zbawiciela, możesz zrobić to już teraz, odmawiając następującą modlitwę:
Drogi Jezu, wierzę, że jesteś Synem Bożym i że umarłeś za mnie na krzyżu, abym mógł żyć wiecznie z Tobą w niebie. Otwieram przed Tobą drzwi mojego serca. Proszę, przebacz mi moje grzechy. Napełnij mnie swoim Duchem Świętym. Prowadź mnie przez życie i pomagaj mi podążać za Tobą. Amen.
