Podczas wieczornego spaceru czułem się nieco odłączony od Pana. Poprosiłem więc Go w modlitwie: „Drogi Panie, pomóż mi Cię dostrzegać, być bliżej Ciebie, czuć Twoją obecność”. Wtedy usłyszałem, jak Jezus przemawia do mnie bardzo łagodnym głosem.

Czy wiesz, że cieszę się naszą serdeczną więzią? Pamiętasz, jak powiedziałem moim uczniom: „Nie nazywam was już sługami, bo sługa nie wie, co robi jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, ponieważ wszystko, co usłyszałem od mojego Ojca, przekazałem wam” (Jana 15, 15)?

Odpowiedziałem: „Jezu, jesteś tak potężny i ważny. Dlaczego chcesz być moim przyjacielem?”.

Tak jak byłem z moimi uczniami, tak samo chcę być z tobą. Wiem, że tego nie rozumiesz, ale mogę ci pomóc. Co robią przyjaciele? Chodzą razem na spacery, tak jak my teraz. Lubią przebywać razem i robić różne rzeczy. Dzielą się swoimi uczuciami.

Odpowiedziałem: „Dobrze, powiem Ci, co leży mi dziś na sercu. Napotkałem pewne problemy…”. I opowiedziałem Jezusowi o trudnościach, z jakimi się borykałem. Potem zapytałem: „Dobrze, Panie, czy jest coś, czym chciałbyś się ze mną podzielić?”.

I powiem ci, że kiedy szliśmy dalej, On zaczął mi pokazywać piękne rzeczy w swoim stworzeniu, które mnie otaczało, w drzewach i ich owocach, z ich kolorami i charakterystycznymi zapachami.

Teraz, kiedy idę na spacer, rozmawiamy i pytam Go: „Czy możesz podzielić się ze mną swoim sercem, mój drogi Przyjacielu?”.

Jeśli jeszcze nie przyjęliście Jezusa jako swojego Zbawiciela, możecie to zrobić, odmawiając następującą modlitwę:

Drogi Jezu, wierzę, że jesteś Synem Bożym i że umarłeś za mnie na krzyżu, abym dzięki Twojej ofierze mógł żyć wiecznie z Tobą w niebie. Proszę Cię o przebaczenie moich grzechów. Otwieram przed Tobą drzwi mojego serca. Napełnij mnie Twoim Duchem Świętym i pomóż mi żyć w sposób, który przynosi Ci chwałę. Prowadź moje życie jako mój Przyjaciel i pomóż mi podążać za Tobą. Modlę się w Twoim imieniu. Amen.