Świece i modlitwy

Miałam problem z kilkoma fragmentami Pisma Świętego. Jeden z nich to „Nieustannie się módlcie.” 1 Ten werset często pojawia się w moich myślach. Wiem jak ważna jest modlitwa. Modlę się często, ale nie jest to modlitwa nieustanna, dlatego też często miałam poczucie winy, że nie modlę się wystarczająco dużo.

Niezależnie od moich dobrych intencji, moje myśli często zaplątują się w inne sprawy. Odmawiam krótką modlitwę przed jazdą samochodem, posiłkiem, snem, czy po obudzeniu się rano. Modlę się, kiedy ktoś mnie poprosi o to, abym pomodliła się za niego. Mam listę modlitewną, z której korzystam każdego dnia. Modlę się za ludzi, o których sobie przypomnę. Ale niezależnie od tego jak dużo, długo czy intensywnie modlę się, nigdy nie będzie to modlitwa „nieustanna”.

Moja córka niedawno poleciała do Europy. Był to długi lot z wieloma połączeniami i chciałam modlić się za nią przez całą drogę jej podróży aż do chwili, kiedy bezpiecznie dotrze do celu. Znalazłam świecę zapachową o nazwie „Szepty aniołów”. Pomyślałam sobie, że mimo iż ja nie mogę nieustannie modlić się za córkę, jej anioły będą modlić się nieustannie za nią. Ustawiłam świecę w bezpiecznym, widocznym miejscu. Zapaliłam ją, pomodliłam się za bezpieczną podróż córki i zajęłam się swoimi sprawami na tamten dzień. Ilekroć przechodziłam koło świecy, modliłam się za nią. Świeca paliła się do czasu, aż córka bezpiecznie dotarła na miejsce.

Być może nasze modlitwy są jak tamta świeca. Nasza wiara i ufność w Boga jest niczym słodko pachnące kadzidło, którego woń unosi się do Jego tronu. Być może zapach naszych modlitw sprawia radość Bogu, tak jak mnie sprawiła radość tamta świeca. Miło jest wyobrazić sobie, że zapach naszych modlitw wypełnia korytarze niebios, tak jak woń tamtej świecy wypełniła wnętrze mojego domu.

Postanowiłam przestać martwić się o te wszystkie chwile, w których nie modliłam się. Będę starać się modlić, kiedy to tylko możliwe. W rozpaczliwej sytuacji będę zapalać zapachową świecę i powierzać moje myśli i modlitwy Bogu. Powierzę Mu wszystko, moje życie i życie tych, których kocham, wszystkie moje troski, ponieważ wiem, że zależy Mu na mnie. Będę myśleć o wersecie „Nieustannie się módlcie” w szerszym kontekście. Ze wszystkich sił będę starać się modlić nieustannie, ale będę też wierzyć w Bożą łaskę, kiedy nie uda mi się zachować „nieustanności” i będę dziękować w każdej sytuacji.

  1. 1 List do Tesaloniczan 5:17