Podróż w kierunku prostoty

Niedawno, w drodze na siłownię, słuchałam programu w radiu chrześcijańskim. Każdego dnia, zadają pytanie, na które ludzie odpowiadają telefoniczne lub poprzez stronę radia na Facebook’u. Tego dnia pytanie było proste: „Na co czekasz z niecierpliwością?”

Odpowiedzi słuchaczy były proste, ale pokrzepiające. Jedna słuchaczka, na przykład, stwierdziła, że z utęsknieniem czeka na filiżankę herbaty w nocy kiedy jej dzieci są już w łóżkach.

To natchnęło mnie do rozmyślania o prostych rzeczach w życiu. W gruncie rzeczy, to na co wszyscy czekamy z niecierpliwością to małe sprawy. Uścisk dziecka lub męża/żony po długim dniu. Filiżanka herbaty lub kawy rano. Świecące słonko po tygodniu deszczowej pogody, dzięki czemu możemy w końcu rozwiesić i wysuszyć pranie. Wygodne łóżko aby wśliznąć się w nocy. Odświeżający prysznic. Świeżo skoszony trawnik. Kolacja w restauracji.

Takie małe sprawy są częścią Bożej miłości do mnie, tak samo jak większe dary, które Bóg czasem zsyła na moją drogę. Dobrze ujął to R.L. Stevenson: „Najlepsze rzeczy w życiu są najbliżej: Oddech w nozdrzach, światło w oczach, kwiaty u stóp, czekające obowiązki, czy ścieżka dobra rozpościerająca się tuż przed nami. A więc nie chwytaj za gwiazdy, lecz czyń proste, powszednie uczynki w życiu i bądź pewny, że codzienne obowiązki i chleb powszedni to najsłodsze rzeczy w życiu.”

Oczywiście, czasem czekamy na wielkie i ekscytujące rzeczy, jak na przykład nadchodzące wakacje czy wizyta u przyjaciół lub krewnych. Ale częściej, to proste codzienne rzeczy przynoszą nam radość i uśmiech na twarzy. Wpajam  sobie, że muszę częściej myśleć o takich drobnostkach i doceniać je bardziej, ponieważ tak łatwo zatracają się pośród całego szaleństwa życia. Nie jest to nowe odkrycie, ale jedno z tych, które muszę często sobie przypominać, ponieważ jest to jedna z tych ważnych zasad życia i szczęścia, które tak często umykają, kiedy większe i bardziej stresujące kwestie przytłaczają mnie lub przesłaniają moje pole widzenia.

Postanowiłam zacząć małymi kroczkami. Postanowiłam skorzystać z rady słuchaczki radiowej. Tej samej nocy, kiedy dzieciaki były już w łóżkach, wygospodarowałam kilka minut na relaks z filiżanką herbaty. Czerpałam przyjemność z każdego łyczka!  Szukam też prostoty na mojej drodze duchowej. Proste rzeczy w życiu sprawiają mi radość.

Może to co proste sprawi też radość Bogu?